Kotlety z wątróbki drobiowej i kaszy gryczanej

Tym razem czas na game changer czy też jak ktoś woli czas na coś co rozwala system. Przepis wymyśliłem mnóstwo lat temu. Wiele osób nie lubi wątróbkę drobiową ale wśród takich osób znam takich, którzy jednak bardzo lubią takie kotlety z wątróbki drobiowej i kaszy gryczanej. Kasza jest już w kotletach więc nie trzeba do tego ziemniaków czy też kaszy obok na talerzu.  Proste. Budżetowe. Jednocześnie bardzo smaczne.

Składniki:
500-600 gr wątróbki drobiowej
średnia cebula
kilka ząbków czosnku (zależy jak bardzo go lubisz)
przyprawy jakie lubisz (u mnie obowiązkowo: papryka wędzona, czosnek niedźwiedzi, majeranek, odrobina cząbru i świeżo tartej gałki muszkatołowej
 
 
torebka 100 gr kaszy gryczanej palonej (ugotowana zgodnie z przepisem ale z czasem wydłużonym o 1-2 minuty)
2 jajka
2-3 łyżki mąki pszennej
2-4 łyżki bułki tartej (zależne od tego jak luźna będzie nasza masa na kotlety)
sól i pieprz oraz olej do smażenia
Opcjonalnie ok. 100 ml czerwonego wina 
 
Przygotowanie:
  1. Czosnek przeciskamy przez praskę lub bardzo drobno siekamy, posypujemy odrobiną soli i czekamy kilka minut. W tym czasie wątróbkę kroimy w małe kawałki. Siekamy w drobną kostkę cebulę. Czosnek puścił sok i zmiękł więc teraz rozcieramy go nożem na jednolitą pastę. 
  2. Rozgrzewamy na patelni ok. 2 łyżki oleju i smażymy cebulę aż zrobi się szklista i zmięknie. Dodajemy roztarty czosnek i smażymy minutę mieszając. Dodajemy pokrojoną wątróbkę i lekko ją obsmażamy. Dodajemy przyprawy oraz pieprz i dalej smażymy aż się zacznie lekko rumienić. Wlewamy wtedy wino (lub wodę) i dusimy całość pod przykryciem ok. 5 minut a następnie przekładamy całość do miski (wraz z płynem który jest na patelni). Czekamy aż wystygnie (można tak przygotować wątróbkę dzień wcześniej i przez noc trzymać ją w lodówce).


  3.  Przechodzimy do połączenia składników. Do miski ląduje smażona wątróbka wraz z płynem, ugotowana kasza gryczana palona, jajka, mąka oraz przyprawy (ja wtedy dodaję sól, pieprz, 2 łyżeczki czosnku niedźwiedziego oraz łyżeczkę majeranku). 


  4. Całość mieszamy dokładnie łyżką. Wtedy dodajemy sukcesywnie bułkę tartą stale równomiernie mieszając. Bułki dodajemy tyle by powstała dość jednolita masa z której da się zrobić kotlety tak aby się nie rozpadały.


  5. Na patelni rozgrzewamy 2-3 łyżki oleju. W niedużą miseczkę wlewamy wodę. Będzie nam potrzebna do moczenia dłoni. Moczymy dłonie i z przygotowanej masy robimy w dłoniach dość płaskie kotlety. Kładziemy na patelni i smażymy z obu stron na rumiano na średnim ogniu. 


  6. Podajemy z dodatkami (jakaś surówka czy też ogórki małosolne). Możemy je podać z sosem wg naszego gustu (pieczarkowym, grzybowym czy też sosem tzatziki). Ja tym razem podałem z sosem tatarskim, sosem Sriracha i posypałem siekaną natką. Jako dodatki dodałem marynowane rzodkiewki (przepis: tutaj), młodą kapustą kiszoną (przepis: tutaj) oraz ogórkiem małosolnym.