Pasta jajeczna z brzuszkami łososia wędzonego

 

Robimy pastę, która znika szybciej niż zdążymy ukroić drugą kromkę pieczywa. Jest kremowa, lekko słona od łososia, świeża i przyjemnie chrupiąca dzięki warzywom. Nie lubisz jak chrupie? To zblenduj i będzie aksamitna. To czy ma być bardziej fit czy też nie - też zależy wyłącznie od Ciebie. To taka pasta do chleba na śniadanie, do grzanek na kolację i „łyżką prosto z miski”, kiedy nikt nie patrzy.
 
 Brzuszki to najtłustsza część łososia, a to oznacza jedno - mają sporo kwasów tłuszczowych Omega-3 (EPA i DHA)
 

🛒 Składniki, których używamy:

  • 150 g brzuszków z wędzonego łososia
  • 2 jajka
  • 1 szalotka lub mała cebula
  • trochę szczypiorku
  • 1-2 gałązki koperku
  • kawałek papryki lub ogórka
  • 2-3 łyżki majonezu (możesz częściowo lub w całości zastąpić jogurtem lub skyrem)
  • 1-2 łyżeczki soku z cytryny
  • 1-2 łyżeczki gęstego jogurtu lub skyru
  • pieprz do smaku
  • ewentualnie sól (ostrożnie – łosoś jest słony)
  • ulubione przyprawy (u mnie często wpadają płatki chilli)
Podstawowe składniki naszej pasty ale pamiętaj, że możesz tu zmienić prawie wszystko

👩‍🍳 Jak to robimy? 

  1. Zaczynamy od jajek - gotujemy je na twardo i studzimy. Ja zalewam je zimną wodą i dodaję kostki lodu.
  2. W międzyczasie działamy z resztą składników. Brzuszki łososia siekamy drobno, tak żeby w każdej porcji było czuć rybę. Szczypiorek i koperek drobno kroimy, a szalotkę (lub cebulę) oraz paprykę czy ogórka siekamy w bardzo drobną kostkę. Ma być delikatnie, ale wyraźnie chrupiąco. Wszystko wrzucamy do miski.

    Brzuszki łososia obieramy ze skóry i ości a następnie kroimy

  3. Ostudzone jajka obieramy, kroimy w kostkę i dorzucamy do naszej michy. Dodajemy sok z cytryny i majonez, mieszamy dokładnie, ale bez rozgniatania - chcemy mieć strukturę, nie papkę. Jeśli pasta jest zbyt zbita, dokładamy odrobinę majonezu lub skyru i mieszamy do uzyskania idealnej, kremowej konsystencji.

    Wszystko w misce więc czas namieszać

  4. Doprawiamy pieprzem i ulubionymi przyprawami. Ja dodałem tym razem płatki chilli. Solimy tylko wtedy, gdy naprawdę trzeba - słony wędzony łosoś robi tu sporą część roboty.

    Mieszamy dokładnie ale delikatnie nie masakrując składników

  5. Gotową pastę przekładamy do zamykanego pojemnika i wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Dajemy jej czas, żeby smaki się połączyły. Po leżakowaniu w lodówce pastę wyciągamy, smarujemy grubo świeże pieczywo i zajadamy bez wyrzutów sumienia. 
Teraz część najtrudniejsza czyli walka z naszym łakomstwem:
Wstawić pojemniczki do lodówki i się opanować i ich nie opróżnić przez najlepiej kilka godzin
 

💡Tip od Poszamane:

➡️ Papryka lub ogórek nie są tu przypadkowe – dodają chrupkości i wilgotności. Możemy też użyć posiekany w kostkę seler naciowy czy też rzodkiewki albo inne warzywo, które lubimy a będzie nadawało wilgotność i doda chrupkości.
➡️ Często dodaję też lekko posiekane kapary albo marynowane cebulki srebrzyste - robią fajny, wyrazisty twist. Tym razem dodałem je na wierzch na kanapki i dodałem też odrobinę domowej musztardy ziarnistej.
➡️ Możemy też dodać drobno pokrojonego ogórka konserwowego lub ogórka kiszonego - wtedy to on wnosi kwaśną nutę i podkręca smak całej pasty a jednocześnie też ładnie chrupie. Wtedy lepiej zmniejszyć ilość soku z cytrynu lub go pominąć żeby nie było za bardzo kwaśne.
➡️ Wolisz gdy pasta jest gładka i aksamitna? Nie ma problemu - zblenduj porządnie i taka będzie. 
➡️ Link do rolki: KLIKNIJ TUTAJ
 
Tym razem topping to: kapary, srebrna cebulka marynowana, domowa musztarda ziarnista na białym winie oraz odrobina siekanego koperku i płatki chilli