
Tym razem padło na mniej znane kimchi ale pewnie z czasem to się zmieni bo jest pyszne i pasuje do większości dań. To kimchi nie jest kiszonką. Można je podawać kilka godzin po zrobieniu ale najlepsze jest jak postoi minimum przez noc w lodówce. Jest świetnym dodatkiem nie tylko do dań azjatyckich, a nawet samo może być daniem podane np. z jajkiem sadzonym z ryżem. Jajko i ryż skrapiam wtedy lekko olejem z prażonego sezamu i posypuję prażonym sezamem, a jajko dodatkowo jeszcze posypuję siekaną zieloną cebulką lub szczypiorkiem.
To też przykład podania z tzw. "lepkim tofu" i ryżem:
Składniki:
1 kg pomidorów
1 mała lub pół większej cebuli
Kilka zielonych cebulek (jak jest z cebulami to użyj je zamiast ww. cebuli)
Nieduży kawałek imbiru (1-2 łyżeczki)
0,5 łyżeczki soli
2-3 łyżki papryki gochugaru
2 łyżeczki cukru (ja używam trzcinowy)
1 łyżka oleju sezamowego
1-2 łyżeczki prażonego jasnego sezamu
1,5 łyżki sosu rybnego (jak nie masz lub nie lubisz to użyj jasny sos sojowy)
2-3 ząbki czosnku
Składniki
Przygotowanie:
Pomidory kroimy w kawałki. Ja tnę je na ćwiartki, wykrawam twardą część, a następnie każdą ćwiartkę tnę wzdłuż na 2-3 równe części. Cebulę kroimy w cieniutkie piórka. Dymkę tniemy w kawałki 1,5-2 centymetry (białą część jak jest gruba wcześniej przecinam wzdłuż na 2 części).
Imbir obieramy i drobno siekamy.
Składniki przekładamy do miski (pomidory razem z sokiem który nam wypłynął na deskę w czasie ich krojenia). Posypujemy solą i delikatnie dłońmi mieszamy. Odstawiamy na ok. 15-20 minut żeby składniki puściły sok.
Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek oraz pozostałe składniki i dokładnie ale delikatnie mieszamy (najlepiej dłonią). Odstawiamy na kolejne 15 minut.
Całość przekładamy do pojemnika i odstawiamy do lodówki. Dobre jest od razu. Lepsze jak postoi kilka godzin ale jak postoi w lodówce przez noc jest mega smaczne.